Etykiety

czwartek, 6 września 2012

makijaż wieczorowy zielony.

hejka.
        Tak,tak dzisiaj nastał ten dzień w którym nareszcie wymyśliłam mejkapik jaki "przyodzieje". Od kilku tygodni spędzało mi to sen z powiek kilka nieudanych prób zrobienia czegoś w czym mogę wystąpić na weselu ( w charakterze gościa oczywiście) . Aby dodać trochę koloru do czarnej sukni postanowiłam dodać trochę zieleni której generalnie nie noszę wcale.Po dodaniu sleek i inglot wyszło sobie właśnie takie coś:







                                                                POzdrawiam
                                                             BigBrownEyes13

9 komentarzy:

  1. Myślę, że maska ci się spodoba. Może niekoniecznie jej zapach, ale efekty ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. swietnie. do twarzy Ci w nim;)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie! bardzo mi się podoba taka wersja na wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Baaardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj :) Z przyjemnością czytam blogi, takie jak Twój :). Bardzo mi się tu podoba :). Może zechciałabyś wpaść do mnie ? Jestem pewna, że znajdziesz coś dla siebie :) http://www.hushaaabye.blogspot.com :) Zapraszam Cię do obserwowanych, mam nadzieję, że będziesz zadowolona :) Pozdrawiam serdecznie :*:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny makijaż :) Ślicznie wyglądasz w takich kolorach!

    OdpowiedzUsuń